niedziela, 6 czerwca 2010

Mięso-jeść czy nie?

Chciałabyś zostać wegetarianką? Zanim to zrobisz, przeczytaj uważnie wszystkie za i przeciw. To naprawdę poważna decyzja!

Za

1.
Wegetarianie są przeważnie szczuplejsi, o ile oczywiście nie objadają się tylko drożdżówkami. Poza tym dieta bezmięsna może poprawić stan i zapach twojej skóry, włosów i paznokci.
2. Nie krzywdzisz zwierząt. Odmawiając jedzenia mięsa, nie masz wyrzutów sumienia, że przyczyniasz się do cierpienia i zabijania żywych istot. A dzieje się to czasem w naprawdę okrutny sposób.
3. Dieta wegetariańska chroni przed wieloma groźnymi chorobami, których przyczyną jest spożywanie dużych ilości mięsa i tłuszczów. W przyszłości masz mniejsze szanse na zachorowanie na nowotwór, cukrzycę, nadciśnienie czy choroby serca.
4. Wegetarianizm jest trendy. Wiele gwiazd zrezygnowało z jedzenia mięsa, np. Avril Lavigne czy Natalie Portman. Na zachodzie to normalna spra-wa, ale także w Polsce ten styl życia staje się coraz modniejszy. Powstają restauracje serwujące dania wegetariańskie.

Przeciw

1.
Dieta wegetariańska, zwłaszcza w przypadku młodych dziewczyn niesie ryzyko anemii. To dlatego, że w produktach roślinnych jest mało żelaza. Gdy nie jesz mięsa, może grozić ci poważny niedobór tego pierwiastka.
2. Jeszcze rośniesz i rozwijasz się, potrzebujesz więc bardzo dużo energii. Dieta bezmięsna jest mniej kaloryczna, dlatego możesz być zwyczajnie niedożywiona, czuć się zmęczona, osłabiona i ciągle marznąć, zwłaszcza zimą. Jeśli natomiast rezygnujesz z produktów mlecznych, prawdopodobnie odbije się to niedoborem wapnia, tak potrzebnego kościom i zębom.
3. Rodzice najprawdopodobniej nie zaakceptują twojej decyzji. Będziesz musiała toczyć codzienne walki z rodziną, której nie mieści się w głowie, że obiad może być bez kotlecika. A przede wszystkim, dlatego, że się o ciebie troszczą.

Pamiętaj!

- Nie podejmuj decyzji o przejściu na wegetarianizm pod wpływem mody czy kaprysu.
- Porozmawiaj najpierw z rodzicami.
- Zrób badania lekarskie. Nie wystarczy zrezygnować z kotleta na talerzu. Dieta musi być mądrze skomponowana i zawierać wszystkie potrzebne składniki. Dlatego skonsultuj się z dietetykiem, który pomoże ci ułożyć właściwy jadłospis. Zajrzyj na www.wegetarianie.pl.

UWAGA! A może zamiast rezygnować z mięsa, zmień niezdrowe nawyki – jedz więcej ryb, warzyw i owoców, a wyeliminuj tłuste sosy czy smażone potrawy. Taka dieta na pewno ci nie zaszkodzi, a może urozmaicić twoje menu.

Jak BYĆ LUBIANĄ?

"Dlaczego oni mnie nie lubią?" Zadajesz sobie czasem takie pytanie? Niby niczym się nie różnisz od innych, a jednak nie masz bliskiej przyjaciółki. Sprawdź, może popełniasz któryś z poniższych błędów:

Dyskutujesz i kłócisz się do upadłego

Nie jest ważny temat – obojętnie, o co chodzi, ty i tak się wtrącasz i nieproszona przedstawiasz swoją opinię. A najgorsze jest to, że zawsze myślisz, że masz rację. Wyluzuj trochę!

Wszystko krytykujesz
Zawsze znajdziesz coś, co można komuś wytknąć, i bez pardonu o tym mówisz. Nic się przed tobą nie ukryje: ktoś przytył, nie umył włosów, ma pryszcz na czole… Dogryzasz i krytykujesz. Może czasem odpuść, co?

Jesteś interesowna
Dbasz tylko o siebie. Inni się liczą, jeśli mogą ci się do czegoś przydać. Nie dziw się, że ludzie cię omijają.

Dziewczyna popularna w szkole- ta laska jest zawsze...


Naturalna
Bez konserwantów ani barwników :). Jest spontaniczna, szczera (ale nie do bólu :)) i nie ma dwóch twarzy. Dobrze się czuje w swojej skórze, nawet jeśli nie ma na sobie najmodniejszych ciuchów :).

Superpewna
Ma poglądy i przekonania, których nie zmienia, jak wiatr zawieje. Ale potrafi się też przyznać
do błędu.

Oryginalna
Czasem zadziwia świat jakąś szaloną ideą. A poza tym z nią nigdy się nie nudzisz.

Super Brzuch! :P

Większość dziewczyn ma do niego jakieś zastrzeżenia. Zbyt wypukły, mało jędrny, bez wyraźnej talii i jeszcze te wałeczki! Ty też masz problem z brzuchem? Nie przejmuj się, na wszystkie kłopoty z figurą znajdzie się skuteczny sposób. Jeśli będziesz systematycznie dbać o ciało, oporna "oponka" zniknie, a ty poczujesz się lepiej i pewniej. Ćwiczenia i zdrowa dieta pomogą ci też zwalczyć zimowo-wiosenne przesilenie i sprawią, że przywitasz lato w superformie.

Wśród wypowiedzi poniżej znajdź tę, która najtrafniej opisuje Twój problem i sprawdź, jak sobie z nim poradzić.

"Mój obwód brzucha jest zbliżony do obwodu bioder. Chciałabym mieć większe wcięcie w talii".
Jesteś zapewne typowym "jabłkiem" – tak określa się typ figury, który ma szczupłe nogi i biodra, ale słabo zarysowaną talię. Twój organizm ma tendencję do odkładania tłuszczyku właśnie na brzuchu. Bez paniki – spala się go dużo szybciej niż ten z okolicy bioder lub ud. Porady dla ciebie: 2, 3, 4

"Kiedy zakładam dżinsy, nad paskiem robi mi się oponka. Chciałabym pozbyć się wałeczków tłuszczu".
No cóż, uzbierało się trochę nadprogramowego tłuszczyku. Aby zlikwidować denerwujące cię wałeczki, trzeba wprowadzić kilka zmian w diecie i wzmocnić mięśnie brzucha. Zerknij na porady: 1, 2, 4

"Mój brzuch jest wypukły i twardy. Chciałbym, żeby był płaski".
Uczucie napięcia i wzdęcia to częsty objaw zaburzeń trawienia. Zwracaj uwagę na to, co jesz i obserwuj reakcje swojego ciała. Patenty na płaski brzuszek to: 1 i 4

"Nie mam problemu z wagą, ale mój brzuch jest mało jędrny. Chciałabym, aby był bardziej napięty".
Twój brzuch odzyska idealną formę, ale musisz mu troszkę pomóc. Utrata jędrności pojawia się, kiedy zbyt gwałtownie schudniesz, przytyjesz lub jeśli mało się ruszasz. Zastosuj porady 3 i 4

Twój jadłospis
Każdy brzuszek wymaga innych rozwiązań. Zobacz, jakie menu i ćwiczenia najbardziej polubi twój.

Porady 1. Aby twój brzuch nie był taki wzdęty, powinnaś jeść produkty bogate w błonnik. Nie tylko świetnie usprawnia trawienie, ale daje na długo uczucie sytości, ułatwiając odchudzanie. W twoim jadłospisie powinny dominować warzywa i owoce. Zaprzyjaźnij się też z musli, pełnoziarnistym makaronem, ryżem i pieczywem.
RADA: Na śniadanie zjedz białą bułkę. Zapisz godzinę posiłku i tę, o której znów poczułaś głód. Drugiego dnia zamiast kajzerki zjedz grahamkę. Zobacz, że ciemne pieczywo syci na dłużej. Błonnik ma korzystny wpływ na koncentrację.
Zamiast soków i napoi gazowanych pij wodę – minimum 1, 5 l dziennie.

Porady 2. Trzeba spalić trochę tłuszczyku – talia stanie się smuklejsza, a wałeczki znikną. Pomoże ci w tym dieta z dużą zawartością białka. Dlaczego? Ponieważ białko zwiększa spalanie tkanki tłuszczowej. Najwięcej łatwo przyswajalnego białka znajduje się w nabiale, a także w chudym mięsie i warzywach strączkowych.
RADA: Jogurty owocowe zawierają niestety dużo cukru. Wypróbuj naturalny jogurt z dodatkiem świeżych owoców. Pycha! A do szkoły kanapka z ciemnego chleba z chudą szynką, sałatą i pomidorem. Dieta bogata w białko wzmacnia włosy i paznokcie.
Omijaj fast foody – tuczą i są niezdrowe!

Porady 3. Po pierwsze – aktywność fizyczna! Wybierz sport, który sprawia ci frajdę – wtedy łatwiej o systematyczność i wytrwałość. Nieważne, czy będzie to rower, rolki, pływanie lub jogging, liczy się czas poświęcony na trening. Najlepiej, by trwał minimum 30 minut, gdyż dopiero po ok. 20 minutach zaczyna się proces spalania tkanki tłuszczowej.
RADA: Zapomnij o głodówce! Musisz mieć energię na walkę z brzuszkiem ;). Co powiesz na pełnoziarnisty makaron al dente (lekko twardy) z sosem z pomidorów z dodatkiem aromatycznych ziół? Smacznego :). Nie dopuszczaj do ataków głodu. Jedz pięć razy dziennie.
Basen lub rolki z kumpelą to podwójny fun!

Porady 4. - ćwiczenia.
Spróbuj co najmniej trzy razy w tygodniu przez 45 minut jeździć na rowerze, biegać, pływać lub szaleć na rolkach. Ciało nagromadzi rezerwy energii i spali niepotrzebny tłuszcz – nie tylko na brzuszku :).

Kalorie można spalać na wiele sposobów: możesz tańczyć w rytm ulubionej muzyki, wejść na 8 piętro albo... sprzątnąć pokój ;).

Ćwiczenie 1. Połóż się na macie. Ręce załóż za głowę, ugnij kolana. Kręgosłup powinien przylegać do podłogi. Rozpocznij spinanie :). Nie musisz podnosić się wysoko – ważne byś napięła mięśnie brzucha. Zacznij od 20 „brzuszków” dziennie, jeśli poczujesz, że to dla ciebie za mało zwiększaj dawkę ćwiczeń.

Ćwiczenie 2. W pozycji leżącej wyciągnij nogi do przodu, ręce spleć na karku, górną część ciała unieś delikatnie do góry, podobnie nogi. Naprzemiennie przybliżaj kolana: lewe do prawego, prawe do lewego łokcia. Podobnie jak brzuszki, zacznij od 20 takich spinań dziennie (oczywiście 20 na każdą stroną ;))
Pamiętaj - ćwicz codziennie.


A jakie są wasze patenty na ładny brzuszek?

Kilka waszych listów-odpowiem!

Dziewczyna, 13 lat:
Witam. Mam pewien kłopot. Boje się, ze będę musiała zostać zakonnicą! Moja babcia mówiła mi, ze zakonnice nie zostają zakonnicami z wyboru. Jeśli nie dostaje się okresu, to znaczy że swoim przeznaczeniem będzie zostanie zakonnica. trochę trudno mi uwierzyć w to, ale moja babcie przecież chyba mówi prawdę? Nie chce zostać zakonnicą, ale nie mam jeszcze okresu. Błagam, powiedzcie mi czy mam jeszcze szanse dostać okres?! A może mojej babci się coś pomyliło?

To nie jest prawda!! Masz dopiero 13 lat! Jeśli nie dostaniesz okresu do 16 lat, pomyśl wtedy o wizycie u ginekologa. Tymczasem, nie martw się! To, że nie masz okresu, nie oznacza, że zostaniesz zakonnicą!

A teraz 22 przydatne rady:
1. Nie idź za mną - być może nie będę Cię prowadził. Nie idź przede mną - być może nie pójdę za Tobą. Nie idź także obok mnie. Po prostu zostaw mnie w spokoju.

2. Tysiącmilowa podróż zaczyna się od zerwanego paska klinowego i przebitej opony.

3. Zawsze najciemniej jest przed świtem. Więc, jeśli chcesz ukraść gazetę ze skrzynki pocztowej sąsiada, zrób to właśnie wtedy.

4. Nie bądź niezastąpionym. Jeśli nie można Cię zastąpić, nigdy nie dostaniesz awansu.

5. Zawsze pamiętaj, że jesteś niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Tak jak wszyscy.

6. Nigdy nie sprawdzaj głębokości wody obiema nogami na raz.

7. Jeśli obawiasz się, że nikt nie dba o to, czy jeszcze żyjesz, przestań płacić rachunki za prąd.

8. Zanim kogoś skrytykujesz, przejdź w jego butach jedną milę. Dzięki temu, gdy zaczniesz krytykować, znajdziesz się w bezpiecznej odległości i będziesz miał jego buty.

9. Jeśli nie udaje ci się za pierwszym razem, to spadochroniarstwo nie jest sportem dla Ciebie.

10. Gdy dasz człowiekowi rybę, natychmiast ją zje. Gdy go nauczysz łowić, będzie siedział cały dzień w łódce i pił.

11. Jeśli pożyczysz komuś 50 złotych i nigdy więcej go nie zobaczysz, to najprawdopodobniej była to mądra inwestycja.

12. Jeśli mówisz tylko prawdę, to nie musisz nic pamiętać.

13. Są dni, gdy jesteś owadem. Są też dni, gdy jesteś przednią szybą samochodu.

14. Każdy wydaje się normalny przed bliższym poznaniem.

15. Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni.

16. Przez zamknięte usta nie wymknie się żadna gafa.

17. Taśma samoprzylepna jest jak "Moc". Ma jasną i ciemną stronę i trzyma wszechświat w kupie.

18. Są dwie teorie dotyczące prowadzenia sporów z kobietami. Obydwie nie działają.

19. Generalnie mówiąc, niewiele uczysz się, gdy ruszasz ustami.

20. Doświadczenie to coś, czego nie dostaniesz do czasu, kiedy przestaniesz tego potrzebować.

21. Nigdy nie przegap okazji, żeby się zamknąć.

22. Nigdy, w żadnych okolicznościach nie bierz jednocześnie proszka nasennego i środka przeczyszczającego.


Ideał nie musi być...idealny

Szczupłe, z długimi włosami, o idealnie gładkim ciele, pięknej twarzy z małym noskiem i pełnymi ustami. Taki model obowiązuje kobiety, które pragną zrobić w Hollywood karierę aktorki. Twarde reguły dotyczą jednak także mężczyzn: Umięśniony tors, gęste włosy, równe, białe zęby i błysk w oku. Wbrew pozorom nie wszystkie sławy uległy modzie na nieskazitelny wygląd. Niektóre z nich ze swoich wad zrobiły atut. Jak? Sprawdź. To rewelacyjny patent, który sprawdza się dla każdego.
Angelina Jolie i Brad Pitt to niedoścignione ideały urody. Rzadko jednak ludzie rodzą się z takim wyglądem i przy okazji wielkim talentem. Ci wszyscy, którym natura poskąpiła urody, mają dwa wyjścia z tej trudnej sytuacji:
1. Mogą jak tysiące ludzi rocznie dać się pokroić na stole operacyjnym, cicho licząc na to, że inwestycja w powiększenie biustu i liposukcję bioder oraz brzucha zwróci się w szybkim tempie,
2. Alternatywą dla tego rozwiązania jest... niezmienianie niczego i postawienie na oryginalność. Oczywiście, takie postępowanie wymaga pewności siebie i odporności psychicznej.

POD OBSTRZAŁEM KRYTYKI
Nieznani adepci sztuki aktorskiej poddawani są wiecznej ocenie. Na castingach nikt się z nimi nie patyczkuje. Na przykład Keira Knightley wielokrotnie słyszała, że jest za mało kobieca i nie sprawdzi się w roli, o którą się ubiega. Aktorka śmieje się, że jest płaska jak deska, ale nie ma zamiaru nic z tym robić. Tym bardziej, że od razu widać, która z gwiazd jest szczęśliwą posiadaczką "silikonów". Wystarczy wymienić Pamelę Anderson, Victorię Beckham czy Britney Spears.

KOCHANEGO CIAŁKA...
Krągłe kształty wszędzie poza okolicą klatki piersiowej nie są jednak mile widziane. Pulchne gwiazdy, które konsekwentnie będą broniły swojego prawa do rozmiaru XL, mogą liczyć na szacunek dziennikarzy i fanów. Jennifer Hudson - piosenkarka i aktorka nie planuje zmieniać wymiarów. Dobrze w swoim ciele czują się także Jennifer Lopez i Eva Mendes, które ze względu na kobiecą figurę nie mieszczą się w rozmiar 0.

Z DALA OD IDEAŁU
Korekcja nosa czy założenie aparatu ortodoncyjnego to przecież mały koszt. Cameron Diaz przy okazji operacji prostowania przegrody nosowej nie zdecydowała się na poprawienie linii nosa. W przypadku Avril Lavigne wystarczyłaby jedna wizyta u dentysty, który w kilkanaście minut widocznie złagodziłby kształt jej ostro zakończonych kłów. Adrien Brody wyglądałby przystojniej, gdyby zmniejszył garb na swoim nosie. Żadna z tych gwiazd nie chce jednak ulegać presji otoczenia, przez co graficy zajmujący się obrabianiem zdjęć mają więcej pracy, a my, zwykłe śmiertelniczki, możemy poczuć się lepiej. Okazuje się bowiem, że w show-biznesie jest także miejsce dla ludzi, którym daleko do ideału. I dzięki im za to!

Historia z morałem!

Popatrzmy na tę historię...i wyciągnijmy wnioski...
Wrzesień minął błyskawicznie. Ola przejęta nowa szkołą wcale nie zauważyła, kiedy zaczął się październik. Było ciepło, jak latem. „Ale do wakacji i tak daleko”, pomyślała, skręcając w cichą zalesioną uliczkę, na której mieściło się jej gimnazjum. Przed bramą dogoniła ją Marta. - Hej! Co to za mina? Przecież nie ma dziś klasówki? - roześmiała się. - Myślałam o wakacjach – przyznała się Ola. - Oj, daj spokój, to jeszcze mnóstwo czasu! - Marta poklepała ją po ramieniu. - Ale teraz też trzeba sobie jakoś czas zorganizować. Robimy w sobotę babską imprezę – rzuciła, gdy były już w szatni. - U Aliny, jej rodziców nie będzie – puściła oczko.- Wpadnij.
Marta kumplowała się z najfajniejszymi dziewczynami w klasie. Jak auważyła Olka, ich zdanie bardzo się liczyło. Jeśli powiedziały, że ktoś wygląda głupio w jakimś ciuchu, to ta osoba, już więcej nie przyszła w nim do szkoły. Jeśli podobała się im jakaś muza, reszta klasy też się nią zachwycała. Marta i Alina mieszkały blisko siebie, a wcześniej uczyły się w jednej podstawówce. Dobrały sobie jeszcze kilka panienek i mówiły o sobie, że są zgraną paczką. Olka i cztery inne dziewczyny trzymały się na uboczu. Ola często myślała, że fajnie byłoby być w tej paczce, ale nie wiedziała, jak się do nich wkręcić. A teraz, proszę, zaprosiły ją na imprę.
Reszta to głupki
W sobotę od rana kombinowała, jak się ubrać. W końcu zdecydowała, że najlepszym rozwiązaniem będą dżinsy rurki i podkoszulek. Po drodze kupiła ciacha i chipsy – zależało jej, żeby wkupić się w ich łaski.
- Właź, już wszystkie jesteśmy- drzwi otworzyła jej Alina. - O, jakie spodnie! - Od razu zwróciła uwagę na markę. Pociągnęła Olkę ją do swojego pokoju. Dziewczyny leżały na podłodze. Leciała głośno muza. Fajny klimat, pomyślała Olka. Przez kilka godzin wygłupiały się i… obgadywały znajomych. Według nich, reszta klasy, prócz kilku przystojnych chłopców, to wieś, z którą nie warto zawracać sobie głowy. Olka była szczęśliwa - jej nie zaliczyły jej do wieśniar. Słuchały jej. Nawet śmiały się, gdy coś opowiadała.
W poniedziałek w szkole na wszystkich przerwach, od razu po dzwonku, szła do nich. Tylko raz zauważyła, że Marta puszcza oczko do Aliny. A może jej się to tylko wydawało? No w każdym razie było mniej fajniej niż na imprezie. Któregoś dnia, gdy podeszła, odsunęły się. Z uśmiechem na ustach. Olka była skołowana. To jestem w ich paczce, czy nie? Zastanawiała się.
Lubimy cię, ale…
W piątek miał być sprawdzian z biologii. Olka planowała powtórzyć wszystko w środę, ale dziewczyny stwierdziły, że pogadają z panią i przełożą klasówkę. Znów były dla niej miłe.
- Olej, to. – prychnęła Alina. - Idziemy na pizzę? - zaproponowała.
- Jesteś pewna, że wam się uda? - Olka miała wątpliwości.
- Nie panikuj! Wyluzuj! Chodź, idziemy– roześmiała Marta.
- No, skoro tego sprawdzianu nie będzie, to idę – zgodziła się.
Jednak w piątek, nauczycielka od przyrody nie zgodziła się przełożyć klasówki. - Nie będzie mnie w przyszłym tygodniu, a wy mieliście naprawdę mnóstwo czasu na przygotowanie - stwierdziła i kazała wyciągnąć kartki. A dziewczyny jakoś słabo prosiły, pomyślała później Ola. Poszło jej kiepsko. Kiedy mówiła o tym na przerwie Marcie i Alinie, te pocieszały ją, że one też nic nie umiały i pewnie będą razem poprawiać.
A jednak one dostały po czwórce, a Olka mierną. Śmiały się, że po prostu miały farta, a ona nie. I tyle.
Kilka dni później Olka przypadkiem usłyszała, że wybierają się całą paczką do kina. Jej nie zaprosiły. - Dziwne – pomyślała. W końcu zapytała, czy może iść z nimi. I? Nie spodobał się im jej pomysł. Zgodziły się, gdy zaczęła nalegać. Tylko, że kazały usiąść w innym rzędzie. – Sorry, w takich obciachowych ciuchach… - Marta zawiesiła głos krzywiąc się wymownie. Olce zrobiło się przykro, ale pomyślała, że pewnie mają rację - spodnie mama kupiła w lumpeksie… Skuliła się w swoim fotelu na drugim końcu kinowej sali i pomyślała, że koniecznie trzeba je wyrzucić.
Kilka dni później zaprosiła dziewczyny do siebie. Obśmiały jej pokój, że taki dziecinny i stare meble… Tym razem aż się popłakała, a wieczorem zrobiła mamie awanturę, dlaczego nie stać ich nowe, ładniejsze.
Czy to przyjaźń
- Powinnaś mieć chłopaka. Tylko ty jedna nikogo nie masz. Pasuje do ciebie taki koleś z I B ... - wypaliła Marta, kiedy któregoś dnia po lekcjach wpadły na ciacha do cukierni. - Będziesz z nim chodziła – oświadczyła ostro Alina i wszystkie popatrzyły na Olkę.
- Żartujecie! Prawda??! ...- spojrzała na nie. - Nie znam go ... A zresztą sama wybiorę sobie chłopca.
- O.K. Jak chcesz...Ale wtedy nie będziesz w naszej paczce – wysyczała Marta patrząc porozumiewawczo na Alinę.
Ola wybiegła za cukierni. Nie miała ochoty chodzić z kimś, kto wcale nie znała. Nie wierzyła, że mogą zażądać od niej czegoś takiego. Zawiodła się na nich. Okropnie.
W nocy nie zmrużyła oka. Rano niewyspana wlokła się do szkoły.
- Zdecydowałaś się? - Alina i Marta zaczepiły ją w szatni.
- Tak!.... Nie będę z nim chodzić ... - powiedziała cicho.
- Szkoda! Wylatujesz z naszej paczki! A zresztą nigdy w niej nie byłaś! Miałyśmy niezłą polewkę z ciebie. Wierzyłaś w każde nasze słowo...głupia krowa- roześmiała się Marta. - Wieśniara! - prychnęła Alina.
Inne dziewczyny patrzyły i nie odezwały się słowem. Ola wyszła ze szkoły. Zadzwoniła do mamy i skłamała, że boli ją brzuch. W domu położyła się do łóżka. Marzyła o tym, żeby to wszystko było po prostu snem. Przez chwilę pomyślała, że może powinna zgodzić na ich propozycję. Ale… nie, nie jednak nie...
Wieczorem rozmawiała z babcią.
- Dziecko, to nie były przyjaciółki, tylko wredne małpy –powiedziała babcia krótko. - Lepiej nie mieć przyjaciół, niż mieć takich. Jeszcze poznasz normalne koleżanki, zobaczysz...
A w nocy Olka, choć przyszło jej to z trudem, pomyślała, że babcia ma rację. Pewnie będzie jej ciężko być poza paczką, ale nie pozwoli im sobą pomiatać. O, nie!

!Singielka!

Zaczynamy ten temat...Więc:

Teraz jest czas, kiedy jesteś sama. Wykorzystaj go maksymalnie.

Bycie singielką ma mnóstwo zalet.
Jesteś singielką i czujesz się świetnie, bo:
  • Nie musisz grać superwoman, zawsze słodkiej, zawsze ślicznej. Szaleństwa na rowerze, desce, rolkach… wszystko jest dla ciebie. I choć czasem przytrafi ci się jakiś upadek …auć! Potłuczony łokieć, zdarte kolana, to obklejasz się plastrami i wszystko ci jedno, że wyglądasz… jak wyglądasz.
  • Masz na sobie powyciągany podkoszulek, stary dres. OK. Włosów nie myłaś przez weekend. No i co z tego! Żaden koleś cię w takim stanie nie zobaczy!
  • Nie warujesz non stop przy telefonie, bo a nuż on zadzwoni albo wyśle
SMS-a.

  • Nie zadręczasz się, nie zastanawiasz godzinami: Kocha, nie kocha…? Tak dziwnie ostatnio mi się przyglądał… Kocha czy jednak nie kocha?
  • Możesz sobie poszlochać podczas oglądania Dlaczego nie?. Zużyłaś już pięć paczek chusteczek . Ale jesteś przeszczęśliwa, bo nikt nie gdera ci za uchem: Jak można tak beczeć, oglądając po raz setny ten sam film?!
  • Gdy zwierzasz się, że podoba ci się Zakościelny lub Małaszyński, żaden zazdrośnik nie stara ci się udowodnić, że masz fatalny gust i nie znasz się na męskiej urodzie.
  • Nie musisz słuchać, że twoja pop muza jest do bani i że liczy się tylko metal i rock.
Nowoczesne singielki poradzą sobie w każdej sytuacji. Jakoś trudno ci w to uwierzyć?

Impreza bez chłopaka
Zapowiada się fajna impreza. Bardzo chciałabyś się na niej pobawić. Zwłaszcza że od tygodnia znajomi żyją tylko nią. Ty zresztą też – nawet już wiesz,
w co się ubierzesz. Jest tylko jedno małe ale... Jesteś sama. Inne dziewczyny kogoś mają. A to oznacza, że nie będziesz miała się z kim bawić. No i z kim zatańczysz wolny kawałek? Wizja stania pod ścianą i patrzenia na przytulone pary doprowadza cię do łez….
A przecież na imprezę możesz się wybrać z kumpelą…
To nieprawda, że wszystkie kumpele mają chłopaków. No dobra, Gosia ma.
Ale Izka? Raz widziałaś ją z kimś, i to z daleka. Jesteś pewna, że przyjdzie z nim na imprezę? Marta non stop opowiada o jakimś chłopaku, ale czy ktoś ich razem widział.... Przypomnij sobie, jak z Izką i Agatą przetańczyłaś całą balangę. Ale było super! A teraz powiedz, tak na serio, które koleżanki mają naprawdę fajnych kumpli? Chyba nie powiesz, że wybrałabyś nudnego i gburowatego kolesia zamiast ekstrazabawy z sympatycznymi przyjaciółkami. Idź na imprezę z koleżanką: szalejcie na parkiecie, śmiejcie się, bawcie, rozmawiajcie. Po prostu dobrze się bawcie!.
Kino bez chłopaka
Masz ochotę obejrzeć Piratów z Karaibów z boskim Orlando, ale nie masz z kim pójść do kina. Koleżanki z klasy już widziały, z mamą odpada. Nie będziesz przecież w tym wieku trzymać się jej spódnicy. Zaprasza cię przyjaciółka, ale jest mały problem. Ona idzie z chłopakiem, nie chcesz pętać się koło nich jak piąte koło u wozu. No więc smutna i nieszczęśliwa rezygnujesz z obejrzenia filmu...

…A dlaczego nie pójdziesz sama do kina?
To takie proste, przecież w kinie nikt oprócz ciebie nie będzie wiedział, że jesteś singielką. Żebyś wiedziała, ile kobiet takie babskie filmy lubi oglądać w samotności. Mnóstwo. Będziesz miała z tego wiele korzyści. Po pierwsze, film obejrzysz w spokoju. Nikt ci nie będzie jęczał nad uchem, komentował lub co gorsza głupkowato rechotał w zupełnie nieodpowiednich momentach, bo Piraci to np.: dziecinada dla przedszkolaków. Nie będziesz też co trzy sekundy nerwowo spoglądać na swojego towarzysza, czy przypadkiem z nudów właśnie nie usnął i nie zacznie zaraz głośno chrapać (co za obciachJ!)
Po drugie: Sama wybierzesz miejsce, kupisz tyle popcornu ile będziesz chciała, i będziesz się gapiła maślanymi oczami na boskiego Orlando. Super!

Samotne jedzonko
Budzi się w tobie łakomczuszek. Marzysz o wypasionej pizzy
z bekonem albo podwójnych lodach w polewieczekoladowej w ulubionej kawiarence. Przyjaciółka nie może z tobą iść (musi pomóc mamie), chłopak jak rycerz na białym koniu nie zjawia się. Co tu robić? Sama przecież nie usiądziesz w kawiarni przy stoliku. „Totalny obciach” – myślisz sobie. „Mam jeść w milczeniu i uśmiechać się głupkowato do obcych ludzi?”.
Nie warto rezygnować z pizzy i lodów w sympatycznej kawiarence
To, że nie masz chłopaka, jest w całej tej sytuacji najlepsze.Delektujesz się jedzonkiem w spokoju lub pożerasz je w pędzie – twój wybór. Nikt nie jest przerażony czy nawet mocno zdegustowany twoim apetytem. Chłopcy są przyzwyczajeni do tego, że dziewczyny w ich towarzystwie ledwie coś skubną. Reszta jedzonka zostaje
dla nich. No i spokojnie (bo nikt ze znajomych tego nie zobaczy) możesz poluzować pasek u spodni. Musisz tylko pamiętać o kilku rzeczach.
Po pierwsze: nie pakuj się do knajpki okupowanej przez rodziców z dziećmi. Wtedy nie będziesz słyszała nawet własnych myśli. Jeśli boisz się, że mogłabyś dziwnie wyglądać sama przy stoliku (tak jakbyś czekała na kogoś, kto nie przyszedł), weź ze sobą gazetę albo książkę. I zajmij się czytaniem np. „13”.
A może poobserwujesz innych ludzi. Wymyśl sobie jakąś historię o nich i spróbuj spisać ją na serwetce. Joanne K. Rowling w taki właśnie sposób napisała przygody Harry’ego Pottera. Siedziała sama w kawiarni i tworzyła powieść swojego życia. Wtedy była samotną dziewczyną. Dziś jest najbardziej znaną na świecie pisarką, która ma już męża. !!! :)
Nie jesteśmy same! Gwiazdy też są singielkami! Spójrzmy:
http://www.kozaczek.pl/img/4maj/414.jpghttp://www.topstars.pl/wp-content/uploads/2009/12/ola01.jpghttp://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-650/-550/faktonline/1248148557636.jpghttp://e4.pudelek.pl/p2785/849ccc890010345c4a2e59d3http://e4.pudelek.pl/p1503/cf0b2b56000a7e094b125e27http://e.lansik.pl/la987/34b780c000183b314a0ac26ahttp://img.interia.pl/pomponik/nimg/i/2/Kate_Hudson_fot_Kevork_4031227.jpghttp://eurowizja.org/news/4527.jpg